Wiosną zawsze zakochuję się w królikach. Ta fascynacja trwa od miesiąca do dwóch i zazwyczaj kończy się pod koniec kwietnia. Moje szydełkownaie zabawek rozpoczęło się właśnie od królików (chętnych zapraszam tu). Lubię obserwować pobocza dróg wiosną, szczególnie gdy jeździmy wieczorami - zawsze czmychnie w rowie jakiś zając :)
Tym razem do sesji z królikiem została zaangażowana Mirka - nasz kot :) Mirka jest zawsze bardzo zaangażowana gdy robimy jej zdjęcia (nic nie dzieje się bez przyczyny - ona uwielbia gdy ja nosimy i przytulamy). A z tyłu widać kawałek naszego balkonu i katowickiej moderny :)
Wieczory mam ostatnio bardzo pracowite, ale zdarza mi się usiąść przy maszynie - w końcu idzie wiosna, czas na nowy outfit!
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zając. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zając. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 10 kwietnia 2014
czwartek, 17 października 2013
Benedykt
Benedykt to po prostu zając. Albo królik. Szczerze mówiąc średnio widzę różnicę pomiędzy tymi dwiema istotami. No, ale prawda jest taka, że się rozkręciłam. Wczoraj Balbina, dzisiaj Benedykt, a w przygotowaniu Mela.
Sądzę, że ekspresowe tempo zawdzięczam nieobecności Męża i Kotki Mirki w domu. Po prostu nie jadam obiadów, nie rozmawiam, tylko dziergam. Ale byłoby miło gdyby już wrócili...
Sądzę, że ekspresowe tempo zawdzięczam nieobecności Męża i Kotki Mirki w domu. Po prostu nie jadam obiadów, nie rozmawiam, tylko dziergam. Ale byłoby miło gdyby już wrócili...
Subskrybuj:
Posty (Atom)





