Koniec lata... Sierpień. Wrzesień. Nie jestem jesienną dziewczyną. Urodziłam się wiosną i do życia napędza mnie słońce i chłodny wiosenny wiatr. Nie lubię upałów, dlatego od wakacji w Toskanii, wolę wakacje w Skandynawii. Od przetworów w słoikach, wolę świeże nowalijki. Wolę zieleń od pomarańczu. Dlatego sierpień wyzwala we mnie ogromną energię - zdążyć nacieszyć się sobą przed pierwszym jesiennym chłodem, przed deszczem. We wrześniu jadę jeszcze często gdzieś na wakacje, by odgonić myśl o jesieni.
Gdy byłam uczennicą sierpień był dla mnie czasem wzmożonej aktywności i oczekiwaniem na rozpoczęcie roku szkolnego. Dzisiaj z dużą nostalgią wspominam zarówno moją szkołę podstawową, jak i liceum. Nie dziwię się, że co roku, tak bardzo spieszyło mi się by wrócić do szkolnej ławki - do wielu nauczycieli wróciłabym i dziś. Dlatego wczoraj szłam przez miasto i zazdrościłam uczniom powrotu do rytmu, którego ja już nie zaznam. Myślałam o tym, jak wiele jeszcze przed nimi wyborów i możliwości.
Sierpień kojarzy mi się z pożegnaniem. Ale i z pewnym początkiem. I oczekiwaniem. Na kolejny rok i na wiosnę :)
Translate
wtorek, 2 września 2014
czwartek, 28 sierpnia 2014
Sowa mądra głowa
Nowa lala w natarciu :)
Chorowanie ma swoje plusy, mam dużo czasu na szydełkowanie. Mam też pomocnicę, która towarzyszy mi przy szydełkowaniu:
Nie wiem, czy już się chwaliłam, ale mamy drugiego kota :) Ruda jest kotem "z reklamówki" - ktoś wyrzucił ją i jej siostrę w reklamówce pod ogródkami działkowymi. Na szczęście znalazła je moja moja kuzynka i, jak widać, są już bezpieczne. Ruda jest przeurocza i ogromnie lubi łapać włóczkę :) Nasz pierwszy kot - Mira odmłodniał i teraz mamy w domu koci cyrk!
Chorowanie ma swoje plusy, mam dużo czasu na szydełkowanie. Mam też pomocnicę, która towarzyszy mi przy szydełkowaniu:
Nie wiem, czy już się chwaliłam, ale mamy drugiego kota :) Ruda jest kotem "z reklamówki" - ktoś wyrzucił ją i jej siostrę w reklamówce pod ogródkami działkowymi. Na szczęście znalazła je moja moja kuzynka i, jak widać, są już bezpieczne. Ruda jest przeurocza i ogromnie lubi łapać włóczkę :) Nasz pierwszy kot - Mira odmłodniał i teraz mamy w domu koci cyrk!
środa, 27 sierpnia 2014
Szmaciak z Little Big Planet v2!
Mam do tego Szmaciaka bardzo osobisty stosunek - to mój własny wzór :) A w listopadzie premiera kolejnej części gry Little Big Planet!
Pozdrawiamy Was, ze Szmaciakiem! :)
czwartek, 21 sierpnia 2014
Paris, Paris
Wciąż w duchu wakacyjnym, lecz pachnącym już z lekka jesienią... W końcu wiadomo - jesień jest najpiękniejsza w Paryżu :)
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
Czaroduszka
Jak pewnie zauważyliście wśród moich lalek jest wiele postaci z literatury. Zawsze uwielbiałam czytać. Miałam swoje ulubione postacie, które bardzo wpłynęły na moje życie. Jedną z nich była niewątpliwie Bułeczka z książeczki Jadwigi Korczakowskiej. Kiedy więc mój znajomy poprosił mnie o wykonanie Czaroduszki, laleczki która była powierniczką trosk tytułowej Bułeczki nie wahałam się ani chwili :)
Od razu się usprawiedliwię. Długo mnie tu nie było, gdyż mój super mąż zabrał mnie na wakacje do mojej absolutnie ukochanej Skandynawii. Ale najważniejsze jest to, że właśnie modyfikuję wzór na sackboya (Szmaciak) z LitlleBigPlanet. Stay tuned!
środa, 9 lipca 2014
poniedziałek, 7 lipca 2014
Garderoba
Prawdziwa kobieta powinna mieć garderobę - mawia pewna moja znajoma :D Niestety, ja widocznie nie jestem prawdziwą kobietą i zadowalam się zwykłą szafą. Natomiast moje lale od niedawna mają garderobę i chyba nieźle im się powodzi.
Dzisiejszy wpis będzie krótki - siedzę wciąż w pracy i przez najbliższe dwie godziny nie wyjdę zza biurka. Wentylator dmucha mi w plecy. Naprawdę nie jet źle...
Subskrybuj:
Posty (Atom)












