Translate
wtorek, 11 marca 2014
Muchomor
Jest tak piękny, że (muszę to nieskromnie przyznać) gapię się na niego co wieczór :) Pisałam, że od kilku tygodni muchomory i inne grzyby fascynują mnie niezmiernie. Pan Muchomor powstał z potrzeby posiadania przyjaciela.
Jest z projektu Laly Lala i zdecydowanie dobrze mi się go wykonywało (w odróżnieniu od syrenki, której jeszcze nie widzieliście :))
Pan Muchomor będzie miał jeszcze brata borowika :) Ktoś chętny?
czwartek, 6 marca 2014
Idzie nowe
W dobie odwoływania wydarzeń, zmagań z rzeczywistością, przesilenia wiosennego, braku bezrobocia i innych kataklizmów życiowych... Zakupiłam nowy zapas pełnego kolorów Cotton Lighta i wyruszam na poszukiwania własnej głowy.
P.S. Nie, nie zwariowałam, ale jestem blisko.
czwartek, 27 lutego 2014
Krasnale
Mam ostatnio duże zamiłowanie do muchomorów i krasnali. Cierpię także na zdjęciowstręt, dlatego postów na blogu jest mniej, co nie znaczy że produkcja zabawek ustała. Dzięki siłom wyższym nadeszła wiosna i światło do fotografowania stało się bardziej przyjazne, spodziewajcie się więc wysypu nowych zabawek :)
Ale wracając do tematu: muchomory i krasnale. Uwielbiam! Bajkowe klimaty, w których sama chciałabym się ostatnio schować. Muchomor ma ok 25 -30 cm i może być doskonałym blokerem do drzwi wejściowych jeśli do środka oprócz wypełnienia włożymy także kamyki.
Krasnale powstały z korków po winie - przyjemne z pożytecznym :) Trzeba tylko pamiętać, żeby używać korków po białym winie, bo po pierwsze nie są zabarwione, a po drugie szybciej wietrzeją i nie śmierdzą winem :)
Niebawem przedstawię następne krasnale z ich muchomorami :) Pozostańmy w kontakcie :)
P.S. Przekroczyłam 10 tysięcy wyświetleń - będzie rozdawajka w przyszłym tygodniu :)
Ale wracając do tematu: muchomory i krasnale. Uwielbiam! Bajkowe klimaty, w których sama chciałabym się ostatnio schować. Muchomor ma ok 25 -30 cm i może być doskonałym blokerem do drzwi wejściowych jeśli do środka oprócz wypełnienia włożymy także kamyki.
Krasnale powstały z korków po winie - przyjemne z pożytecznym :) Trzeba tylko pamiętać, żeby używać korków po białym winie, bo po pierwsze nie są zabarwione, a po drugie szybciej wietrzeją i nie śmierdzą winem :)
Niebawem przedstawię następne krasnale z ich muchomorami :) Pozostańmy w kontakcie :)
P.S. Przekroczyłam 10 tysięcy wyświetleń - będzie rozdawajka w przyszłym tygodniu :)
piątek, 14 lutego 2014
Serca nie muszą być dwa :)
Do dzisiejszego zalewu serduszek i miłości dołączam i ja :) Powyższe serduszka to część poduszki, którą robię z przeznaczeniem na letnią werandę. Miała być gotowa na Walentynki, ale cóż... Służba nie drużba, praca ważniejsza :)
I małe serduszkowe igielniczki, dla moich specjalnych Walentynek <3
Wesołych Walentynek!!!!
I małe serduszkowe igielniczki, dla moich specjalnych Walentynek <3
Wesołych Walentynek!!!!
sobota, 1 lutego 2014
Kasiulkowe prace szydełkowe!
Kasia z bloga Kasiulkowe prace szydełkowe bierze udział w Konkursie Blog Roku 2013 w kategorii Twórczość Artystyczna. Kasia kiedyś pomogła mi i napisała o moim malutkim blożku na jej cudownym i dużym blogu :) Czas się odwdzięczyć i poprosić Was o zagłosowanie na Kasię i jej bloga!
Na pewno wiele z was korzysta z rad Kasi, więc warto wesprzeć ją w staraniach o zasłużoną nagrodę. SMS o treści: J00007, wysłać na numer: 7122. (słownie: "jot zero zero zero zero siedem", pamiętaj, aby nie używać spacji). Dochód z wysłanych smsów (1 zł sztuka) trafi dzieci osieroconych do hospicjum prowadzonego przez fundację Gajusz w Łodzi.
Liczę na Waszą pomoc i trzymam kciuki za Kasię! :)
środa, 29 stycznia 2014
Szkocki terier
Psy zdominowały ostatnio moje szydełko. Nie umiem tego wytłumaczyć :) W weekend powstały broszki i breloczki w kształcie Szkockiego Teriera :)
Niektóre mają już swoich właścicieli, ale większość jeszcze nie. Jeśli ktoś jest chętny, zapraszam do kontaktu :)
wtorek, 28 stycznia 2014
Jagoda
Mam ostatnio dobry szydełkowy czas. Być może dlatego, że w pracy dzieje się mnóstwo rzeczy (rozwój!) i moja głowa musi wieczorami odpocząć. No cóż, nie bójmy się nazwać spraw po imieniu: jestem uzależniona. Nawet do kina lubię chodzić mniej niż kiedyś, bo w kinie nie da się szydełkować! A miejsce na wakacje wybieram pod kątem: zabiorę włóczkę, przewiozę szydełko?
Mimo wszystko twierdzę, że nic w życiu nie relaksuje mnie tak, jak szydełkowanie. Konkurować może jedynie gotowanie i pieczenie. I w hołdzie miłośniczkom wypieków, wyszydełkowałam Jagodę:
Jagoda ma rozpinaną na guziczki sukienkę, fartuszek, sandałki i babeczkę z kremem bazyliowym (!). Jagoda ma także majtaski, ale zapomniałam zrobić im zdjęcia :) Powstała seria stylizowanych majtasków, których wciąż zapominam pokazać, ale zrobię to w najbliższym czasie.
Ostatnio ciężko mi znaleźć ładne światło do zdjęć. Słońca mamy jak na lekarstwo niestety...
Mimo wszystko twierdzę, że nic w życiu nie relaksuje mnie tak, jak szydełkowanie. Konkurować może jedynie gotowanie i pieczenie. I w hołdzie miłośniczkom wypieków, wyszydełkowałam Jagodę:
Jagoda ma rozpinaną na guziczki sukienkę, fartuszek, sandałki i babeczkę z kremem bazyliowym (!). Jagoda ma także majtaski, ale zapomniałam zrobić im zdjęcia :) Powstała seria stylizowanych majtasków, których wciąż zapominam pokazać, ale zrobię to w najbliższym czasie.
Ostatnio ciężko mi znaleźć ładne światło do zdjęć. Słońca mamy jak na lekarstwo niestety...
Autor:
Ulala
o
15:08
4 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
amigurumi,
bawełna,
bielizna,
crochet,
czas wolny,
doll,
dom,
dzieci,
dziewczynka,
hand made,
handmade,
hobby,
Jagoda,
lalka,
o mnie,
weekend,
włóczka,
zabawka,
zabawki
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















