Translate

poniedziałek, 17 marca 2014

Dlaczego kocham soboty?

Minimum treści, maximum wrażeń. Tak mogę opisać mój weekend. Pierwszy od dawna weekend z małą ilością pracy. Piątek przyłożył mi tak w tyłek (zepsuty pociąg, którym jechała na spotkanie i godzina w środku lasu), że soboty oczekiwałam jak wybawienia. I nie rozczarowałam się.


Nasze dziecko również się nie rozczarowało i spędziło z nami cały ranek na kanapie :)


Było trochę ploteczek (dla niewtajemniczonych: Klachula to po śląsku plotkara, a koszulka pochodzi z mojego ukochanego Gryfnie).

Był zdrowy prezent od męża! (Sued tirol to jeden z moich ulubionych włoskich regionów, słynie głównie z jabłek, specku i jazdy na nartach).

A na koniec kolacja od męża na St. Patrick's Day. Po kilku latach pędzonych w IRL z sentymentem wspominamy ten dzień. :)

czwartek, 13 marca 2014

Koszałek Opałek

Bajka o Sierotce Marysi była jedną z najbardziej traumatycznych bajek mojego dzieciństwa i naprawdę nie wiem co podkusiło Marię Konopnicką do napisania tej opowieści. Rozumiem, pozytywizm, realizm, ale na litość boską bieda Skrobka była dla mnie przerażająca.
Ale jest jedna gwiazda rozświetlająca ciemne czeluście pozytywistycznej księgi: Koszałek Opałek. Absolutny idol, wypatrywałam go na wszystkich łąkach wokół domu mojej babci, na wszystkich pieńkach w lesie i w dziurach przy podłodze w domu naszej sąsiadki. Niestety, Koszałek nigdzie mi się nie objawił.
Zrobiłam więc sobie sama mojego Koszałka :)

wtorek, 11 marca 2014

Muchomor


Jest tak piękny, że (muszę to nieskromnie przyznać) gapię się na niego co wieczór :) Pisałam, że od kilku tygodni muchomory i inne grzyby fascynują mnie niezmiernie. Pan Muchomor powstał z potrzeby posiadania przyjaciela.

Jest z projektu Laly Lala i zdecydowanie dobrze mi się go wykonywało (w odróżnieniu od syrenki, której jeszcze nie widzieliście :))


Pan Muchomor będzie miał jeszcze brata borowika :) Ktoś chętny?

czwartek, 6 marca 2014

Idzie nowe





W dobie odwoływania wydarzeń, zmagań z rzeczywistością, przesilenia wiosennego, braku bezrobocia i innych kataklizmów życiowych... Zakupiłam nowy zapas pełnego kolorów Cotton Lighta i wyruszam na poszukiwania własnej głowy.

P.S. Nie, nie zwariowałam, ale jestem blisko.

czwartek, 27 lutego 2014

Krasnale

Mam ostatnio duże zamiłowanie do muchomorów i krasnali. Cierpię także na zdjęciowstręt, dlatego postów na blogu jest mniej, co nie znaczy że produkcja zabawek ustała. Dzięki siłom wyższym nadeszła wiosna i światło do fotografowania stało się bardziej przyjazne, spodziewajcie się więc wysypu nowych zabawek :)
Ale wracając do tematu: muchomory i krasnale. Uwielbiam! Bajkowe klimaty, w których sama chciałabym się ostatnio schować. Muchomor ma ok 25 -30 cm i może być doskonałym blokerem do drzwi wejściowych jeśli do środka oprócz wypełnienia włożymy także kamyki.
Krasnale powstały z korków po winie - przyjemne z pożytecznym :) Trzeba tylko pamiętać, żeby używać korków po białym winie, bo po pierwsze nie są zabarwione, a po drugie szybciej wietrzeją i nie śmierdzą winem :)

Niebawem przedstawię następne krasnale z ich muchomorami :) Pozostańmy w kontakcie :)

P.S. Przekroczyłam 10 tysięcy wyświetleń - będzie rozdawajka w przyszłym tygodniu :)

piątek, 14 lutego 2014

Serca nie muszą być dwa :)

Do dzisiejszego zalewu serduszek i miłości dołączam i ja :) Powyższe serduszka to część poduszki, którą robię z przeznaczeniem na letnią werandę. Miała być gotowa na Walentynki, ale cóż... Służba nie drużba, praca ważniejsza :)


I małe serduszkowe igielniczki, dla moich specjalnych Walentynek <3

Wesołych Walentynek!!!!

sobota, 1 lutego 2014

Kasiulkowe prace szydełkowe!


Kasia z bloga Kasiulkowe prace szydełkowe bierze udział w Konkursie Blog Roku 2013 w kategorii Twórczość Artystyczna. Kasia kiedyś pomogła mi i napisała o moim malutkim blożku na jej cudownym i dużym blogu :) Czas się odwdzięczyć i poprosić Was o zagłosowanie na Kasię i jej bloga!
Na pewno wiele z was korzysta z rad Kasi, więc warto wesprzeć ją w staraniach o zasłużoną nagrodę. SMS o treści: J00007, wysłać na numer: 7122. (słownie: "jot zero zero zero zero siedem", pamiętaj, aby nie używać spacji). Dochód z wysłanych smsów (1 zł sztuka) trafi dzieci osieroconych do hospicjum prowadzonego przez fundację Gajusz w Łodzi.

Liczę na Waszą pomoc i trzymam kciuki za Kasię! :)